Uroczystość 50-lecia zboru w Świebodzinie k/Tarnowa

25 listopada 2012 r. słońce wzeszło o 7.14, ale wielu braci i sióstr tego dnia znacznie wcześniej otworzyło swe oczy, by udać się w podróż. Jedni w bliższą, inni w dalszą, jednak wszyscy mieli jeden cel – Świebodzin k/Tarnowa. Ponieważ właśnie tam odbywało się tego dnia wyjątkowe nabożeństwo. W tym dniu, święci ze świebodzińskiego zboru w szczególny sposób pragnęli podziękować swemu Stwórcy za łaskę minionych 50 lat istnienia zboru, a także prosić o Jego błogosławieństwo na kolejne lata.   To właśnie w listopadzie 1962 roku w domu br. Robaków po raz pierwszy odbyło się nabożeństwo. Od tego czasu, najpierw w każdą piątą niedzielę miesiąca, później już systematycznie, co tydzień w tym miejscu odbywały się zgromadzenia dzieci Bożych. 

Wspomnienia seniorów z minionych 50 lat, dziękczynienie dla Boga oraz prośba o dalsze błogosławieństwo to krótki obraz tego szczególnego nabożeństwa.  

W nabożeństwie, które rozpoczęto punktualnie o 10.00 uczestniczyło ok. 200 osób, wśród których można było zobaczyć delegatów z różnych zborów naszego kraju, mieszkańców Świebodzina i okolic oraz oczywiście członków miejscowego zboru.

Zgromadzenie rozpoczął Łukasz Tyc, który przywitał uczestników i doprowadził do wspólnej modlitwy. Następnie gimnazjaliści odczytali streszczoną historię zboru. Celowo zaznaczono „streszczoną”, dlatego że opowiedzieć wszystko, co działo się przez pół wieku w tym miejscu, po prostu nie sposób. Jednak nieco światła na te wydarzenia rzucili usługujący bracia, którzy w pewien sposób związani są ze świebodzińskim zborem.

Jako pierwszy dzielił się słowem pastor Andrzej Nazimek, który od dwudziestu trzech lat organizuje w miejscowym ośrodku kolonie dla dzieci. Wspominał czas, gdy po raz pierwszy zawitał do tego zboru, moment, gdy zapadła decyzja o budowie ośrodka, a także kolonijne wydarzenia. Opowiadał świadectwa cudownej Bożej łaski mocy, jakie były udziałem uczestników kolonii przez te dwadzieścia trzy lata. Dziękował Bogu za Jego błogosławieństwo, jakiego mógł doświadczać na tym miejscu przez cały czas swej służby. 

  Następnie usługiwał pastor i pionier miejscowego zboru Aleksander Robak. Opowiadał m.in. o pierwszym nabożeństwie, które odbyło się w jego domu w listopadzie 1962 r., podczas którego odczytane było miejsce z Pisma Świętego, z V ks. Mój. 28, 1 – 8. Słowo to towarzyszyło bratu Robakowi przez te 50 lat.  Wspominał o trudach budowy Domu Modlitwy wraz z ośrodkiem, w których jednak nigdy nie pozostał sam. Bóg w cudowny sposób posyłał swą pomoc w każdym problemie i przeciwnościach. Rozmnażał jedzenie, posyłał ludzi, którzy nieśli pomoc, pomnażał siły, uzdrawiał. Przytoczył także fragment z II listu Piotra 1, 3 – 11, który w tak dobitny sposób przypomina o tym, co mamy darowane w Panu naszym Chrystusie Jezusie i co winniśmy Mu w zamian. Brat Aleksander przypominał, że fragment ten winien być mocno wpisany w serce każdego chrześcijanina i przypominać o tym, jak żyć każdego dnia. Usługę swą zakończył życzeniami Bożego błogosławieństwa dla wszystkich obecnych i prośbą o zaśpiewanie pieśni   „Wracamy w dom, Ojcowski dom” .

Kolejnymi mówcami byli obecni pastorzy m.in. Henryk Mróz, Marian Lewandowski, Czesław Budzyniak, którego usługa była szczególnie wzruszająca. Wspomniał w niej o udziale, jaki miała w służbie swego męża jego żona, siostra Barbara Robak. Czytając słowa z Przyp. Salomona 31, 10 – 31 ukazał dzielność tej siostry, która w cichości i pokorze stała u boku męża wspierając go w dziele na niwie Pańskiej. Uświadomił słuchającym, że bez niej ta służba nie mogłaby być tak pełną i oddaną jak była. Następnie słowem dzielili się także Daniel Wawrzyczek, Arkadiusz Borejszo, Józef Poręba, którzy wspominali różne przeżycia związane z tym miejscem, a także przekazali pozdrowienia i życzenia dla zboru i wszystkich uczestników tego wyjątkowego zgromadzenia.

Jako jeden z ostatnich usługiwał brat Michał Jawdyk. Tak jak i poprzednicy wspominał o początkach swej znajomości z bratem  Aleksandrem, opowiadał o swoich przeżyciach związanych z braterstwem Robaków i zborem. Wspomniał o wydarzeniu z lat 80-tych, gdy odwiedzał zbór w Świebodzinie z grupą braci i sióstr z Niemiec. Wchodząc wtedy na niewykończoną jeszcze salę nabożeństw, cała grupa została napełniona Duchem Świętym. Jeden z obecnych wtedy braci  powiedział, że to jest znak, iż do tego dzieła przyznał się Bóg. Jemu niech będzie chwała! Braterstwu Robakom oraz całemu zborowi zostawił słowa z Psalmu 103, 17-18. Usługę swą br. Michał Jawdyk zakończył modlitwą o błogosławieństwo dla brata Aleksandra i siostry Barbary, którzy przybyli na to miejsce ponad pół wieku wcześniej z dwójką maleńkich dzieci, dziś mogą cieszyć się siedmiorgiem dzieci, osiemnastoma wnukami i dwójką prawnucząt. 

Nabożeństwo zakończył prezbiter Roman Jawdyk zostawiając dla zboru trzy miejsca ze Słowa Bożego. Pierwsze z nich to 13 werset  2 rozdziału I listu do Tesaloniczan. Drugim fragmentem jest I list Piotra 2, 5. Nawiązując do tego słowa mówił o trudzie służby w dziele Bożym. To niekoniecznie jest przyjemne dla nas, owszem, społeczność z Bogiem to ogromna przyjemność, ale ofiary, jakie Jemu składamy nie zawsze są dla nas przyjemne. Ostatnim przesłaniem zostawionym zborowi przez br. Romana jest werset z Ew. Jana 14, 2-3  „Idę przygotować wam miejsce. A jeśli pójdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę znowu i wezmę was do siebie, abyście gdzie Ja jestem i wy byli.” Słowa te będące nadzieją i pociecha dzieci Bożych pozostały wspaniałym zakończeniem tego wyjątkowego zgromadzenia świętych.  

Po zgromadzeniu wszyscy udali się na stołówkę, gdzie podano obiad. O godz. 15.00 odbyła się jeszcze jedna społeczność, podczas której można było wysłuchać wielu świadectw o Bożym miłosierdziu. Po wspólnej kolacji goście i zborownicy, z sercami przepełnionymi wdzięcznością dla swego Stwórcy rozjechali się do swych domów. 

 

Categories :

Nabożeństwa

Niedziela – 10.00 Nabożeństwo główne
Środa – 18.00 Nabożeństwo
Piątek – 19.00 Spotkanie modlitewne
Sobota – 18.00 Spotkanie młodzieżowe

Kościół w Świebodzinie